PARCHY

czyli wspinanie po łatwym

Wpisy z tagiem: climbing

Avancorpo do Sinistra, czyli sektor F w rejonie Sperlonga. Cudna miejscówka z rozsądnym podejściem. Z góry roztacza się wspaniała panorama na nieodległą Monte Moneta (270 m.n.p.m.), morze i Via Flacca ginącą w tunelu. Drogi są naprawdę ładne, długie, obite i zazwyczaj palczaste. Co istotne dla wspinaczy – jest to miejsce, w którym po południu można znaleźć ożywczy cień. czytaj dalej…

Autochtoni to ludzie przyjaźni i beztroscy. Z reguły nie znają angielskiego, ale wiele rozumieją i są bardzo sugestywni.

Bydło. I nie o turystów tu chodzi. Prawdziwe bydło pasące się na podejściach pod sektory. Jeśli usłyszycie dzwonek gdzieś wysoko nad sobą – uważajcie – krówka drepcze wąską ścieżką, a spod jej kopyt osuwają się kamienie.Ojo Del Sol - Pueblo

Cień. Nie ma go za wiele. Większość sektorów ma wystawę południową, więc w środku dnia ciężko w nich wytrzymać. Wędrujący cień w Grotta del’Arenauta pozwala lawirować. Wieczorami sporo cienia jest na Avancorpo di Sinistra na Sperlondze. Sektor warty polecenia dla wspinaczy z przedziału 5c-6c. czytaj dalej…

Wybrałem dwie drogi, które zostaną dłużej w mej pamięci. Drogi,  które warto polecić.

Atlantide 5b  (La Pala, Pueblo)

Jedna z najdłuższych dróg jednowyciągowych w wysoko położonym sektorze Pueblo – La Pala. Niesamowite widoki na morze i ciągnące się wzdłuż nadmorskiej szosy Sant Agostino.

Kawał ściany usiany drobnymi ryskami. Opis w przewodniku potrafi zafrapować „fesura non banale”. I rzeczywiście droga jest nieoczywista i zaskakująco wymagająca jak na swoją wycenę. Drobne ostre chwyty wymuszają przeniesienie większości ciężaru na nogi i pełne wykorzystanie znakomitego tarcia.

Z jakiejś przyczyny droga przypominała mi sokolikowe klasyki Rój Hektora i Przełyk na Sukiennicach. Podobnie odczułem trudności, zbliżona jest też długość drogi. Zdecydowanie polecam. czytaj dalej…


  • RSS