PARCHY

czyli wspinanie po łatwym

Wpisy z tagiem: Sokoliki

Po reście sił starczyło na jeden intensywny dzień i poradziłem sobie z wymagającymi Cząstkami Elementarnymi. Potem zamiast znowu odpocząć macałem skały dzień w dzień, aż w końcu każdy dotyk napełniał opuszki palców żarem. Wspinanie przestało przypominać wspinanie, ponadto przelała się spodziewana fala turystów. Koniec końców wyjeżdżałem wyczerpany, ale tyle podejść musie zaprocentować.

Skalne Miasto na Lwiej Górze w Rudawach Janowickich

czytaj dalej…

Na razie dość spokojnie, formę dopiero trzeba zbudować. Okoliczności przyrody sprzyjają.

Sokoliki

Wykaz przejść:

30 maja 2015

  • Cudowne ocalenie VI.2 PP (Chatka, Grupa Sukiennic )

 

31 maja 2015

  • Kubuś Puchatek VI OS (Płetwa, Grupa Zipserowej)
  • Kłapouchy VI+ PP (Płetwa, Grupa Zipserowej)

Sokoły, dzień czwarty:

Pokrzepieni dniem nieróbstwa ruszyliśmy ostro pod górę. Zamknięcie niebieskiego szlaku spowodowane ścinką drzew nieco nas zdezorientowało, ale nie zatrzymało. Wspinanie tym razem zaczęliśmy od najłatwiejszych propozycji na Michałach i taka rozgrzewka okazała się dobrym pomysłem. Moment później puszcza wielokrotnie męczona w czasie poprzednich wakacji droga Michał Ledwo Dychał. Kluczem okazało się podhaczenie stopy umożliwiające przestrzał prawą ręką. Treningowo powtarzam sobie jeszcze Płytkę Nowaczyka i przenosimy się pod strzelistą Krzywą Turnię, by raz jeszcze na próbę wystawić naszą odwagę. Upatrzony w zeszłym roku Książę Sukiennic, wbity między ekstremy, startujący z tarasu widokowego wiszącego kilkanaście metrów nad koronami potężnych świerków. Tak, w tym roku przynajmniej udaje się wystartować.
Zapiera dech w piersiach
czytaj dalej…

Sokoliki, dzień drugi.
Pogoda trafiła się nam idealna, gorzej, że z formą się minąłem. Dygam się i nie potrafię zawalczyć.
Stacja Trzcińsko z Sokolikiem w tle

czytaj dalej…

Sokoły, dzień pierwszy:
Logika kierownika - Rudawy Janowickie
Wspinam się jak labiega, jojczę i stękam, boję się stanąć i czuję, że nie trzymam. Tak się nie da. Mimo tego cieszę się, bo prowadzę upatrzoną na poprzednim wyjeździe sześć-jedynkę: Logikę kierownika. Ładna urozmaicona droga, na której przydają się małe triki, by zachować równowagę przy wpinkach.
czytaj dalej…

Dziób - Filar Wombatów
czytaj dalej…

Dojechaliśmy już jakiś czas temu…
horyzonty
czytaj dalej…


  • RSS